Sesja karmienia piersią (Gliwice)

grupowa sesja karmienia piersią Śląsk Gliwice
grupowa sesja karmienia piersią i wspomnienie lata

Ciepły letni wieczór, wśród kolorowych, polnych kwiatów, zielonych łąk i złotych zbóż słychać gwar i śmiech. Pojawiają się one – moje tegoroczne uczestniczki grupowej sesji karmienia piersią, pełne oddania, miłości i zrozumienia.

Moment bliskości

Bierzesz swoje dziecko w ramiona, przystawiasz do nabrzmiałej, bolącej piersi. Czujesz chwilowy ból a potem mrowienie i zalewa Cię fala ukojenia oraz spokoju a czasem fala mleka, która wycieka z drugiej piersi 😉 Z błogim uśmiechem lekko kołyszesz je w ramionach a w jego oczach widać spokój i zaufanie. W tym akcie karmienia nie chodzi o sam pokarm dla małego brzuszka, ten akt, to źródło miłości, bezpieczeństwa i bezwarunkowej więzi, która Was łączy, i właśnie to chcę pokazać na moich fotografiach.

O co tyle zamieszania?

Grupowa sesja karmienia piersią jest dla mnie jako mamy też kiedyś karmiącej niezwykle ważne. Przy ich okazji ponownie wracam do tych momentów, które nie od początku były łatwe i przyjemne. To była droga trudna i bolesna na początku, która przerodziła się w niezwykły czas dla mnie i dziecka. Chwile, które zostały mi tylko na wydrukach zdjęć przypominają mi o towarzyszących wtedy emocjach. Wiem jakie to dla mnie ważne i domyślam się, ba nawet wiem, bo widzę po zgłoszeniach na sesję, jak ważne jest to dla innych mam, które karmią piersią. By również mieć taką pamiątkę i móc wracać do tych chwil, które przecież tak szybko przemijają.

Magia fotografii

Fotografie są trochę jak wehikuł czasu. Dzięki tym zatrzymanym kiedyś chwilom, wydrukach na papierze możesz odbyć podróż do tego co było. A gdy zanurzysz się we wspomnieniach, poczujesz raz jeszcze emocje jakie Ci towarzyszyły w tej zatrzymanej chwili. To piękne, ale też dla mnie jako fotografa niezwykle ważne zadanie. To moja misja.

I to zapiera dech, że jest coś a nie nic

Czy uwierzycie mi, że miało być ich dwa razy więcej niż jest na zdjęciach? Czasem tak bywa, sytuacje losowe, nagłe zmiany planów, choroby… Ta sesja i spotkanie z taką liczbą Was, to dla mnie znak, że ten projekt, to naprawdę coś dobrego o co trzeba walczyć aby się udało. To nie łatwe ale szalenie satysfakcjonujące i dające ogromne poczucie dumy, że znów się udało. Czuję wdzięczność za każdą z Was <3

Mogło być nic, a jest wszystko.

Chcesz zobaczyć zeszłoroczną grupową sesję karmienia piersią?

Wskakuj TUTAJ
sesja-narzeczenska-fotograf-gliwice
Poprzedni post Sesja narzeczeńska (Mikołów)
Następny post Rodzinna sesja we własnym domu - Co sprawia, że jest tak wyjątkowa?

Jeden komentarz

  1. Chwile pełne czułości, bliskości ❤️ pięknie to Basiu zamknęłaś w czasie. Piękne Mamy i z najsłodszym Maluszkami ❤️